São Paulo: od kawy przez katedrę do zaszczytów

coffee

W tym roku krypta katedry São Paulo (Catedral da Sé) obchodzi setne urodziny. Z tej okazji aż do marca 2020r. w każdą sobotę organizowane są tam koncerty muzyki klasycznej na naprawdę wysokim poziomie z bezpłatnymi wejściówkami. Razem z Leo planujemy wybrać się w tym tygodniu na koncert Brazú Quintê.
Dlaczego jednak budowa katedry była tak ważnym punktem dla tego miasta? Co jest rzeczywistym powodem do świętowania?

Historia najpotężniejszego miasta Brazylii

Od 1960r. São Paulo zajmuje pierwsze miejsce na liście najbogatszych i najludniejszych stolic Brazylii.(1)*. Samo w sobie generuje aż 10% przychodu całego kraju. To miasto powstało jednak już w 1554r. jako misja Jezuicka i z początku nie było wcale żadnym centrum przemysłu i rozwoju. Do połowy XIX wieku właściwie nic nie zapowiadało też, że się nim stanie. 

Statystyki z 1872r. wykazują, że w danym roku miasto zamiszkiwało zaledwie 31 385 mieszkańców i wisiała nad nim realna groźba wyludnienia. (Dla porównania Rio de Janeiro, ówczesną stolicę Brazylii, zamieszkiwały aż 274 972 osoby). Gdzie i kiedy, w takim razie, nastąpiła decydująca zmiana?

Początek rewolucji ekonomicznej, czyli jak kawa zaważyła na historii

Wiek XIX dla Brazylii przyniósł przełom rynkowy w postaci kawy. Produkt ten przybył do kraju z północy i przyniósł wraz z sobą wielkie perspektywy. Szybko okazało się, że Vale do Paraíba nadeje się idealnie pod uprawę tej rośliny i tak powoli Brazylia zaczęła eksportować ten produkt za granicę kraju. Z początku nie było to jakoś bardzo pomocne dla rozwoju samego miasta, jednak w latach sześćdziesiątych XIX wieku produkcja w dolinie Paraíba znacząco spadła, a w tym czasie zdążyły już powstać plantacje po zachodniej stronie stanu São Paulo, gdzie warunki dla kawy okazały się być jeszcze lepsze. W ten sposób w krótkim czasie kawa stała się podstawowym produktem eksportowym kraju, a São Paulo jego postawowym producentem. Pod koniec wieku ziarna kawy odpowiadały już za ponad 70% eksportu Brazylijskiego stając się głównym źródłem dochodów państwa.

Dlaczego  dzięki kawie urosło w siłę São Paulo jako miasto, a nie okoliczne regiony całego stanu?

Jak to zwykle bywa, u podstaw rzeczywistego rozwoju stanął transport. W drugiej połowie XIX wieku miasto nareszcie doczekało się środków finansowych na prawdziwe drogi i połączenie z portem “Porto de Santos”. W 1867r. ruszyła kolej Santos-Jundiaí, w 1872r. Jundiaí-Campinas. Tym samym transport kawy z tego regionu, który do tej pory zajmował ok 3-4 TYGODNIE na osłach, skurczył się do ledwie paru dni koleją, a kolejne przedłużenia torów wciąż powstawały w tzw. międzyczasie.

Już przed włączeniem do akcji pociągów, dochód São Paulo z eksportu był całkiem znaczący, jednak po wprowadzeniu ulepszenia transportu, stało się ono niemalże natychmiast najważniejszym miastem w całym stanie i od tej pory wszystkie pociągi jechały do São Paulo, a dopiero w drugiej kolejności gdziekolwiek było ich rzeczywiste przeznaczenie. Główną przyczyną tego zjawiska było oczywiście strategiczne położenie miasta – bezpośrednio na drodze w kierunku wybrzeża.

Ludzie – ostatnie brakujące ogniwo

Tak się złożyło, że wzrost upraw zbiegł się czasowo ze zniesieniem niewolnictwa(2)*. Pauliści starali się temu opierać, jak długo się dało, ponieważ potrzeba było coraz to więcej rąk do pracy, jednak nie zdało się to na wiele. Koniecznym okazało się znalezienie nowego sposobu na sprowadzenie robotników.

Tu pojawił się Nicolau de Campos Vergueiro, właściciel jednej z plantacji i senator SP, który wpadł na pomysł, by sprowadzić do pracy imigrantów z Europy. Jego koncept został podchwycony przez innych i uzyskał znaczne dotacje rządu. W ten oto sposób całe masy obcokrajowców zaludniły tutejsze ziemie. Statystyki imigracyjne wykazują, że między 1885 a 1939r. do stanu São Paulo wjechało 2 264 214 imigrantów. 65% z nich dotarło tu jeszcze przed rokiem 1914, zmieniając stolicę w miasto złożone w głównej mierze z obcokrajowców, a przede wszystkim włochów, Portugalczyków, Hiszpanów i Japończyków.

Rozwijało się rolnictwo, a co z przemysłem?

Ważną jest tutaj informacja, że większość z zaproszonych imigrantów nie miała zielonego pojęcia w co się pakuje. Mnóstwo z nich było osobami wykształconymi w pracach typowo miejskich i zupełnie nie znało się na rolnictwie. Dużym zaskoczeniem była też dla nich niewolnicza wręcz praca u gospodarzy przyzwyczajonych do wyzysku. Mając jednak wybór jako wolni ludzie, wielu z nich zdecydowało się podjąć pracę na własną rękę w mieście. Wielu nawet nie zaczynało wiejskiej przygody, lecz od razu rozpoczynało działalność w swoim zawodzie. Ich wykształcenie znacznie podniosło jakość usług miejskich i przyczyniło się bardzo mocno do ogólnego rozwoju SP.

Tak zaczął się rozrastać również przemysł. Pierwszym jego ośrodkiem była fabryka tkanin w 1872r., ale już w 1895r. zarejestrowanych fabryk było 52. Były to przede wszystkim fabryki tkanin, tartaki, browary, fabryki zapałek oraz fabryki kapeluszy (huh?). Również bogaci posiadacze ziemscy zaczęli inwestować w przymysł, kiedy w 1929r. kryzys, związany z nadprodukcją ziaren i ciągłym spadkiem cen, położył tymczasowy koniec plantacjom kawy. Ten pędzący rozrost gospodarczy spowodował, że również Brazylijczycy z innych stanów zaczęli masowo migrować w kierunku São Paulo, w poszukiwaniu lepszego życia i miejsca do pracy. W ten sposób raz ruszona maszyna zaczęła napędzać się sama.

Gdzie w tym wszyskim rola katedry São Paulo?

Tak naprawdę Catedral da Sé została ukończona dopiero w 1954r., czyli w wiele lat po rozpoczęciu budowy i wykończeniu krypty (3)*. Dlaczego więc nie czekamy ze świętowaniem na stulecie całej budowli? Przyczyna jest prosta – to nie fakt ukończenia kościoła jest tu ważny, lecz powód rozpoczęcia jego budowy.

Każde rozrastające się miasto, każda metropolia, potrzebuje swojej własnej katedry. São Paulo przez wiele lat jej nie miało i nie potrzebowało, ponieważ było małym, nic nie znaczącym miejscem pośród tysięcy innych miejsc, nieustannie w cieniu nie tak odległego Rio. Jak powiedział jednak dyrektor generalny koncertowego projektu, Camilo Cassoli “inauguracja krypty wiąże się dla São Paulo z zostawieniem za sobą czasu bycia średniej wielkości miasteczkiem i przerodzeniem się w prawdziwą metropolię. (..) Sama budowla została wzniesiona właśnie przez imigrantów.”

Koncerty zorganizowane na 100lecie krypty mają mieć charakter odwołujący do historii; do początków São Paulo, okresu kawy, wielkiej imigracji, powstania metra, aż do współczesności. Mają ukazywać historię miasta, które się zmienia.

źródła:
A metrópole improvável: por que São Paulo virou a maior cidade do Brasil
Cripta da Catedral da Sé celebra 100 anos com série de concertos

1.* Federacyjna Republika Brazylii składa się z 26 stanów, a każdy stan ma swoją stolicę. São Paulo jest stolicą stanu o tej samej nazwie.

2.* Brazylia jako ostatnia w Ameryce Łacińskiej zniosła niewolnictwo – 1888r.

3.* Powodem tego opóźnienia był właśnie kryzys, do którego doszło w latach trzydziestych XXw. 

2 myśli na “São Paulo: od kawy przez katedrę do zaszczytów”

  1. Super tekst!!!
    Może się zajmiesz pisaniem tekstów popularnonaukowych?
    Historia SP została mi przybliżona w ciekawy sposób. Dziękuję 🤗🤗🤗

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *