PODRÓŻE ZA TROCHĘ WIĘCEJ NIŻ UŚMIECH

Poniżej możecie zobaczyć interaktywne mapy, na których oznaczyłam kraje, w których udało mi się być chociaż na krótką chwilę. Na ten moment linki działają tylko dla niektórych z tych miejsc, ponieważ nie wszystkie moje podróże zostały jeszcze opisane, także ta interaktywność to taka naciągana 😀

Na ostatniej mapie czerwonym kolorem zaznaczyłam kraje, które bardzo bym chciała odwiedzić, a jeszcze nie miałam okazji.

Europa: 13

Ameryka Łacińska: 3 (+Bahamy)

Azja: 2 ; Afryka: 1; Ameryka Północna: 1

ZOBACZ:

4 myśli na “PODRÓŻE ZA TROCHĘ WIĘCEJ NIŻ UŚMIECH”

  1. Super podróże i “zazdroszczę” chłopaka z innego państwa niż Polska. Jak byłam mała to marzyłam, że będę żoną Murzyna a później Azjaty. Zawsze chciałam mieć rodzinę za granicą, by móc wylatywać w świat i zwiedzać. Niestety 🙁 los nie był łaskawy, niemniej powolutku oddalamy się od Polski z mężem i staramy się co roku zwiedzić przynajmniej jedno Państwo.
    Na wspólnym dorobku mamy: Polskę – wiadomo 😀 ; Czechy, Słowację i Włochy z Watykanem. W tym roku miały dojść Niemcy, ale przez wzgląd na mój stan zdrowia i później konieczną operację, musieliśmy zrezygnować. Odbijemy w 2020 roku. Jeśli o mnie chodzi jestem bogatsza o Finlandię z czasów szkoły średniej oraz San Marino 🙂 leżące przecież też na włoskim bucie.

    Naszym marzeniem jest Peru i Macchu Pichu oraz kraje azjatyckie: Japonia, Chiny, Kambodża oraz Australia. Co jakiś czas dochodzą w marzeniach coraz to nowsze miejsca.

    Serdeczności.

    1. O kurcze, ja też od dziecka sobie wymyślałam skąd to ja chłopaka będę miała i murzyni też mi już przychodzili do głowy, haha! Ale może całe szczęście, że jednak skończyło się na Brazylii a nie Afryce.. 😀
      Nie mniej, chociaż rzeczywiście uważam się za wielką szczęściarę, muszę szczerze przyznać, że, drobne lub mniej, różnice zawsze są i będą, a te międzykontynentalne czasem są trochę większe i czasem to jest zwyczajnie odrobinę trudne, także warto docenić nawet proste i oczywiste rzeczy, bo jednak Polak to Polak, haha 😀
      A co do zwiedzania z mężem: super, że znajdujecie czas na zwiedzanie razem! Raz w roku to i tak znacznie więcej niż większości ludzi się udaje 😉 No i mam nadzieję, że zdrowie na wszystko też się znajdzie, trzymam kciuki! 🙂

      1. Bardzo dziękujemy. Przez to, że wycieczki zagranicznej w tym roku nie będzie – no poza Czechami, bo mieszkamy tuż obok i 5 minut mamy aby przekroczyć granicę 🙂 , to w przyszłym roku koniecznie jedziemy w dwa piękne miejsca. I to koniecznie, bez dwóch zdań.

        To ja tak męża ciągnę, bo żądna jestem świata. Jego marzenie, które miał – Wenecja i pływanie gondolą – zostało odhaczone w zeszłym roku. Mi zawsze Japonia najbardziej się marzy z krajów azjatyckich. Pewnie to z czasów, kiedy w tv leciała “Czarodziejka z księżyca” 😀

        Wszystkiego dobrego!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *